czwartek, 12 lipca 2012

Kamuflaż

Właśnie zdałam sobie sprawę, że Internet daje nam możliwość zmiany własnej osobowości, tożsamości.. Czy to na blogach, czy na przeróżnych forach, możemy zmieniać swoje wyobrażenie o samych sobie, podając się za kogoś innego, idealizując swoją osobę, czy charakter. Bądź wręcz odwrotnie, możemy wyciągnąć na światło dzienne swoje najgorsze i najmroczniejsze cechy charakteru, które w realnym świecie nie zostałyby zaakceptowane, wręcz potępione.

Nigdy nie próbowałam sztuczki ze zmianą osobowości, aczkolwiek zaczynam myśleć, że to kusząca perspektywa. Czy jednak nie będzie to zbyt ryzykowne? Jak cienka jest granica pomiędzy rzeczywistym, realnym światem a internetową ułudą?

Moim sposobem na wtapianie się w inną rzeczywistość są książki, które uwielbiam, czytam od dziecka. I to co daje mi ten świat, opisany przez różnych autorów, w każdej książce inny, sprawia, że stałam się "właścicielką świata". Często mam wrażenie, że byłam w tylu miejscach, chociaż  znam je tylko z literackiej perspektywy innych osób.

Z łatwością przychodzi mi czytanie książek, których akcja toczy się w Nowym Jorku. Nie wiem dlaczego, ale to miasto jest dla mnie magicznym miejscem, które bardzo chciałabym odwiedzić, jednak nie jest to póki co w zasięgu moich możliwości..

2 komentarze:

  1. Na początku to pogratuluję maleństwa w Twoim brzuszku ;) Wiesz, czy będzie chłopczyk, czy dziewczynka?;))

    heh.. no masz rację, można dzięki internetowi udawać kogoś kim nie jesteśmy, ale po co? Prędzej czy później wydaje mi się, że się zbyt mocno człowiek zatraci i nie będzie potrafił rozdzielić tych dwóch granic ;))

    OdpowiedzUsuń
  2. W necie można zmieniać wszystko. Od wyglądu do charakteru. Zapewnia względną anonimowość i budzi uczucie bezkarności.A to kusi.Też chciałabym zobaczyć Nowy Jork i też to niestety pozostanie w sferze marzeń.Póki co. Serdeczności.

    OdpowiedzUsuń