wtorek, 18 września 2012

Po szpitalnie...

A więc tak.. 12 dni temu urodziłam śliczną córeczkę.. Spędziłyśmy w szpitalu 6 dni, ponieważ Mała ma żółtaczkę fizjologiczną... W szpitalu bywało różnie, największym problemem było przystawianie do piersi i w sumie nadal nie jest łatwo.. Mam wrażenie, że macierzyństwo mnie przerasta:(

Nie powinnam narzekać, bo mam naprawdę grzeczną córeczkę. Grzecznie śpi, je i nie sprawia większych kłopotów, ale to ze mną jest coś nie tak :(

Tak bardzo mi wstyd...

5 komentarzy:

  1. Nie wstydź się, to żaden powód do wstydu. Znalazłaś się w nowej sytuacji do której nijak nie idzie się przygotować. Macierzyństwo to nie bułka z masłem. A organizm kobiety po ciąży i porodzie żongluje hormonami, przez co chce man się płakać co pięć sekund. To normalne.
    A jeżeli nie uda Ci się karmić córki piersią, zawsze możesz podawać mleko modyfikowane - po to zostało stworzone.
    Głowa do góry :) Przejdzie Ci :)
    Pozdrawiamy :D

    OdpowiedzUsuń
  2. idź szybciutko do psychologa, to pewnie baby blues, wszystko się ułoży, uszka do góry, a tak w ogóle to fajnie, że jesteś szczera, to się ceni!:*

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale nie ma czego się wstydzić. Nawet tak nie mów. Jesteś człowiekiem a nie cyborgiem więc masz prawo być zmęczona, prosić o pomoc innych, a nawet być zagubiona w nowej sytuacji. Będzie dobrze, trzymaj się :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Narodziny dziecka to zmiana wielka zmiana w zyciu, wiec i wiele z nas mlodych mam ma nastroje, przechodzi beby blues minie to ale jesli sie pogorszy bedziesz musiala cos z tym zrobic. Gratulacje z okazji narodzin Julki.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie ma się czego wstydzić, Kochana. Trzeba cierpliwości, nikt nie jest idealny, ale każdy chce dla swojego dziecka jak najlepiej. Trzymam za Was kciuki. Przeoczyłam Twój powrót, ale cieszę się, że u Was wszystko dobrze. Będę czekać na nowe notki. Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń