poniedziałek, 3 grudnia 2012

Fenomen telewizji

Opanowała nasze domy i umysły. Jeszcze będąc w ciąży, aż wstyd się przyznać non stop oglądałam tv. Teraz mam dużo mniej czasu na tv i w sumie dobrze, bo widzę dopiero teraz bezsens wielu emitowanych programów. Zastanawia mnie jednak, jak to jest nie mieć w domu telewizora. Bo bądź co bądź ja osobiście jestem do niego przywiązana. Często traktuje ta materialną rzecz jak członka rodziny. Gdy wchodzę do pustego domu to włączam tv od razu, dzięki temu mam wrażenie że nie jestem sama. To samo w nocy, nie usnę bez niego. To normalne uzależnienie albo chroniczna samotność.

6 komentarzy:

  1. Ja rzadko oglądam tv. Ale za to lapka mam włączonego prawie non stop. Teraz zaczęłam włączać tv, żeby coś grało w pustym mieszkaniu. I jest lepiej tak. Przyjemniej? Nie wiem. Ale na pewno nie czuję się osamotniona w mieszkaniu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Żyłam jakiś czas bez tv, nie narzekałam, w zasadzie od roku używamy regularnie telewizora, bo mamy kablówkę, może chodzić ale nie musi,co nie zmienia faktu,że moje dziecko codziennie rano przynosi mi pilot bo chcę bajki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. u mnie też telewizor non stop tylko jak się idzie spać to się gasi... po prostu musi coś mówić w domu...nawet jak ide do kuchni mogłabym wyłaczyc ale nie bo po co poprostu gra prawie jak radio bo nawet kiedy czytam ksiązke to tv jest właczone....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ludzie chyba teraz bardziej cierpią na samotność, a telewizja daje złudzenie że jest ktoś z nami w pokoju.

      Usuń
  4. U mnie to TV non stop:)) chociaż ja mało czasu mam na oglądanie

    OdpowiedzUsuń
  5. ja mój włączam raz na jakiś czas, jakoś nie mam potrzeby włączania go, wolę radio :)

    OdpowiedzUsuń