wtorek, 3 lipca 2012

Żar tropików..

Upał, jaki leje się z nieba od paru dni zaczyna mi doskwierać..:( Dziś jest po prostu nie do zniesienia, marzy mi się kąpiel w basenie albo mocno orzeźwiający napój.. Nawet mojemu Maleństwu ta nie miłosierna temperatura chyba przeszkadza, bo dziś wyjątkowo mocno kopie. Ja jako aktywna mamusia szaleję z przetworami, dziś przyszła pora na ogórki kiszone.. Bardzo lubię, ale robię je głównie la mojego Skarba, który za nimi przepada:)

Coraz częściej myślę o porodzie i o tym, jak to będzie po. Jestem pełna obaw, ale przypominam sobie wtedy o tym jak bardzo pragnęłam mojego Dzidziusia. Wszystkie lęki wtedy bledną..