sobota, 18 sierpnia 2012

Smutaśnie..:(

Nie było mnie dawno, ale wszystko spowodowane zostało moim złym samopoczuciem, jak również złym stanem mojej ciąży.. Wczoraj byłam na wizycie u gin i dowiedziałam się, że w sumie już nie muszę się tak bardzo martwić, bo nie jest źle. Otóż maleństwo przystopowało swój wzrost i już nie chcę rosnąć tak szybko jak powinno. Jestem już w 36tyg i jeszcze 3 tyg i będę mogła tulić moją córeczkę:). Byłam między czasie w szpitalu na kontroli i doładowaniu kroplówkami..

Pokoik małej Julii już gotowy i czeka na jej przyjście.. Okres całej ciąży zleciał mi bardzo szybko, ale te ostatnie tygodnie ogromnie się dłużą..