wtorek, 18 września 2012

Po szpitalnie...

A więc tak.. 12 dni temu urodziłam śliczną córeczkę.. Spędziłyśmy w szpitalu 6 dni, ponieważ Mała ma żółtaczkę fizjologiczną... W szpitalu bywało różnie, największym problemem było przystawianie do piersi i w sumie nadal nie jest łatwo.. Mam wrażenie, że macierzyństwo mnie przerasta:(

Nie powinnam narzekać, bo mam naprawdę grzeczną córeczkę. Grzecznie śpi, je i nie sprawia większych kłopotów, ale to ze mną jest coś nie tak :(

Tak bardzo mi wstyd...