sobota, 8 grudnia 2012

Obłuda

Wczoraj wieczorem wiedziałam, o czym chcę napisać, a dziś już nie pamiętam tamtych myśli...

Czuję wewnętrzny spokój, mimo, że sama, że mała przeziębiona, że wiele rzeczy do ślubu nie załatwione...

***************************************************************************

Wiara... Ta w Boga i ta w ludzi... Czym jest? Mówi się, że wiara jest sensem życia, wiara napędza nas do działania. Jednak dziś chciałabym poruszyć temat wiary w Boga.. Jestem wierząca. Co dziś znaczy to stwierdzenie? Może ten temat dlatego teraz wypłynął, bo zbliżają się Święta Bożego Narodzenia, jedne z najważniejszych w roku chrześcijanina. Większość polskiego społeczeństwa uważa się za wierzących, ale spacerując po centrum handlowym, zastanawiam się gdzie jest sens przeżywania tych Świąt. Czy najważniejsze są prezenty pod choinką, które koniecznie muszą być najdroższe, największe i najpiękniejsze. Oczywiście wszystko kupione w sklepie, markowe, gdzie w tym wszystkim serce i dusza włożona w wykonanie dla obdarowanego? Dziwny ten świat, w którym ważniejsze są suto zastawione stoły, niż głodujące dzieci tuż obok nas. Może w domach dziecka, może po sąsiedzku. Nie liczy się człowiek, liczą się cyferki, ilość i zysk.. Jest już tak mało ludzi, którzy pochylają się nad złem tego świata, teraz ludzie wolą przejść obok, zamknąć oczy udając, że nie widzą...


Mam nadzieje, że nasza wiara przywróci nam sens i prawdziwego ducha tych Świąt...

Jakoś tak melancholijnie mi się na sercu zrobiło...