sobota, 26 stycznia 2013

Co nowego..

miało być o czymś innym, ale nad tamtym postem muszę pomyśleć nad nim.

A dziś napisze co u nas;-). Mąż mój nadal za granicą ale już za dwa tygodnie już będzie w domu. Mieliśmy kupować samochód, ale myślimy o mieszkaniu na kredyt, bo narazie mieszkamy u moich rodziców.

Wczoraj byłyśmy z Julia pobrać krew, bo robimy badania morfologii i mam nadzieję że w końcu będzie dobrze. Moja mała gwiazda była bardzo grzeczna i wogóle nie płakała, bo tym razem pobierali jej z paluszka a nie z ręki jak to dawniej bylo robione.
Myślę, że idą jej zęby;-) ale czy mam rację to się okaże no bo ja się na tym nie znam.

A u mnie na uczelni zaczęła się sesja i już jedno zaliczenie mam za sobą, na 5;-). Martwi mnie egzamin który mam  za tydzień- postępowanie sądowoadministracyjne. Dużo uczę się już przez tydzień, ale to raczej pamięciówka, a ja nie kubie kuc na pamięć, no i przy Julii nie jest to łatwe. I prawdopodobnie go nie zdam.

Narazie to tyle, może potem będzie coś więcej;-)

sobota, 19 stycznia 2013

chlodno..

kupiłam dziś nowe Zwierciadlo a w nim tematy, ktore sa u mnie ostatnio na czasie.. rodzina, DDA i wiele innych. wiecej na ten temat moze juz nawet jutro...

wtorek, 15 stycznia 2013

Są..!!

Doczekałam się tych zdjęć, ale niestety patrząc na nie stwierdzam, że jestem nie fotogeniczna, modelki ze mnie nie będzie:/







To kilka fotek tak na szybko jak przeglądnę resztę to może jeszcze coś wrzucę..

poniedziałek, 14 stycznia 2013

Niecierpliwa..

Wiem, że czekacie na zdjęcia z mojego ślubu, czekam i ja.. I już naprawdę nie mogę się ich doczekać. Miały być dzisiaj, no ale nie przyszły. Problem tkwi w tym, że moja Pani Fotograf jest z Nowego Sącza i zdjęcia wysyła nam na płytce przez Pocztę Polską. I mam wielką nadzieję, że tym razem ten zacny urząd mnie nie zawiedzie. Także może jutro się doczekam..

Zaniedbałam ostatnio bloga i w sumie to nie wiem sama dlaczego. Może trochę przez to, że moja mała Julia troszkę chorowała po tych imprezach weselno-chrzcielnych, a może przez to, że mam teraz rodziców w domu, sesje za pasem i jakoś tak nie po drodze mi było. No ale mała już zdrowa, za to ja zaczynam chyba chorować, ale mam nadzieje, że szybko minie bo ja no po prostu nie mam czasu na takie prozaiczne rzeczy jak grypa.:)

Może to zabrzmi głupio, ale czuję się dzisiaj dumna sama z siebie. Chodzi o to, że napisałam pracę zaliczeniową na jeden z przedmiotów i może nie byłoby w tym nic dziwnego, ale zrobiłam to przy małym dziecku, którego nie miałam komu "sprzedać" na czas pisania. Teraz zaczynam czuć, że dobrze zrobiłam idąc na te studia i może jeszcze na to za wcześnie, ale mam nadzieje nie żałować. Chociaż problem może powrócić jak zaczną się zjazdy i nie będę miała z kim zostawić małej, ale o to będę się martwić później,

A teraz wracam do nadrabiania zaległości na blogach:)

czwartek, 10 stycznia 2013

Fotki

Wiem, że nie możecie doczekać się zdjęć ze ślubu, ja też. Mam  dobrą wiadomość, fotki będę mieć w przyszłym tygodniu w poniedziałek, także jak tylko dostane płytkę wrzucę kilka na bloga. Dziewczynki cierpliwości:)

Dobranoc:**

poniedziałek, 7 stycznia 2013

Nowości..

Tak więc witam Was w Nowym Roku:):).. Życzenia troszkę później, ale ze szczerego serca.

Jestem pełnoprawną żoną:). Od początku: Ślub w Sylwestra wydawał mi się troszkę szalonym pomysłem, ale nie było tak źle. Pogoda niczym na wiosnę, piękne słoneczko, tylko ten zimny wiatr...

Od rana pełno roboty, fryzjer, kosmetyczka, a później w domu jeszcze Julia:). Ubrałam ją w jej sukienkę do chrztu i okazało się, że nie ma mnie kto ubrać w suknię, bo moje siostry miały mały poślizg i ledwo zdążyły na ślub. Teściowie przyjechali dzień wcześniej, ale w dniu wesela pojechali do hotelu, w którym odbywać miało się wesele i wracając do mnie do domu zgubili się, bo nie są stąd i nie znają okolicy. W efekcie ubierał mnie fotograf i moja mama, ale mimo pewnych minusów jestem zadowolona. W ogólnym rozrachunku wychodzi na plus.:)

Wiem, że to troszkę okrojony opis, ale moja Niunia jest ostatnio nadaktywna i nie mam czasu siąść na dłużej przed kompem...