poniedziałek, 4 lutego 2013

i po egzaminie...

Julia grzecznie śpi, więc mam chwilę, żeby zasiąść przed komputerem z kawą.

Wczoraj byłam na egzaminie, do którego uczyłam się 2 tyg, z przerwami oczywiście na czas dla Julii.. I tak więc wybiła godzina zero, siedzimy i piszemy.. Pytania były dość proste, ale ja oczywiście miałam pustkę przed oczami i nie wiem, ale raczej nie zdam tego w pierwszym terminie.

Za tydzień w niedziele przyjeżdża K.. Nie cieszę sie już nawet tym, że będziemy mieli tydzień dla siebie. Moi rodzice już wyjechali, więc będziemy tylko we trójkę. Oddaliliśmy się od siebie tak bardzo, że nie rozmawiamy ze sobą. Dopiero co braliśmy ślub kościelny, a ja mam wrażenie, że źle zrobiliśmy.
Zastanwiam się jak długo można tak życ, ze sobą a jednak osobno. Trwa to już od jakiegoś czasu, ale nie chciałam o tym pisać, bo to bez sensu. Jeżeli oboje nad tym nie popracujemy nic się nie zmieni, ja chcę i staram się jak tylko mogę. Wczoraj chciałam porozmawiać, ale jemu się nie chciało, jak powiedział: " nie mam przyjemności z Tobą rozmawiać.." Smutne, ale ja już nie chce i nie wiem co robić...

Wstyd mi, że już nie czuję siły, która pomogłaby mi to wszystko naprawić...

6 komentarzy:

  1. Co do egzaminu nie nastawiaj się tak pesymistycznie. poczekaj na wyniki. Nawet jeśli to zdasz w drugim terminie i też będzie dobrze :). Co do męża to trudno mi podpowiedzieć. Może chwilowy kryzys? Podobno każde małżeństwo je ma. Przykre jest jednak to że nie chce z Tobą rozmawiać. Może coś go gryzie że się zamyka przed Tobą? Może ma jakiś problem. Wiesz jak jest z facetami. Na silę udają twardzieli. Spróbuj jeszcze z nim porozmawiać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Oddaliliście się z powodu jego pracy i wyjazdu, czy jest jeszcze coś innego? Nie musisz odpowiadać tutaj - wystarczy, że odpowiesz sobie samej.

    Przytulam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Głównym problemem jest ten wyjazd i od tego wszystko zawsze się zaczyna... Czy jest coś jeszcze? Nie wiem już sama, ale wydaję mi się, że brak rozmowy, bliskości i zrozumienia z obu stron przyczynia się do tego co oboje czujemy..

      Usuń
    2. Rozmawiajcie, bo tylko w ten sposób jesteście w stanie powiedzieć sobie co czujecie, jakie są Wasze potrzeby i oczekiwania, za czym tęsknicie i czego Wam brakuje. Trzymam kciuki za ten małżeński dialog :*

      Usuń
  3. rozłąka jest straszna...wiem to najlepiej.
    to przykre że zaczynają Was rzeczy dzielić...a powinno być inaczej...

    Chciałabym Ci jakoś pomoc , doradzić ale chyba najlepsza bedzie szera rozmowa z mezem w niedzielę.
    życzę aby dobre dni znowu do Was wróciły

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wczoraj postanowiłam schować dumę do kieszeni i zaczęliśmy tą trudną rozmowę, nie została ona skończona więc pewnie czeka nas ciąg dalszy w niedziele..

      Usuń