sobota, 27 kwietnia 2013

"Małe zakupy"

U mnie wczoraj dzień miło spędzony z moją siostrą w Galerii Rzeszów (kocham to miasto:P). Z racji tego, że zostaliśmy zaproszeni na ślub do siostry mojego Męża, chciałam rozglądnąć się za ozdobami do włosów i do sukienki.<br />
<br />
Nie obyło się bez zakupów dla mojej małej Królewny, w sumie nie były one jakieś duże, ale muszę przyznać, że nie mogłam wyjść ze sklepu, tyle super rzeczy widziałam, które mogłabym kupić Małej.<br />
<br />
A oto kilka zdjęć, wiecej dodam później:

sobota, 13 kwietnia 2013

Obsesja..

Coraz częściej myślę o założeniu drugiego bloga, który będzie opisem moich pasji a konkretniej jednej, ogromnej, mianowice miałby on być poświęcony czytaniu i książkom. Ci którzy mnie czasem czytają wiedzą, że mam bzika na tym punkcie:).  Bardzo ucieszyła mnie wiadomość, że wypożyczalnia, w której zawsze zaopatrywałam się w książki zostanie ponownie otwarta po remoncie, który trwał kilka miesięcy. Książki już zamówione i czekają, aż je odbiorę. W poniedziałek jadę specjalnie po to do Rzeszowa:). Nie wiem czy czytanie można nazwać obsesją, ale jeżeli tak to właśnie to jest moją.

Zauważyłam, że moje słownictwo i to jak piszę, nie rozwija się mimo tego, że tak dużo czytam. Postanowiłam więc popracować nad tym oraz nad sobą, w głównej mierze po to, żeby czuć zadowolenie z tego, że poświecam każdą wolną chwilę książkom i chciałabym widzieć, jakieś konkretne rezultaty swoich poczynań:).

-----------------------------------------------------------------------------------------------

Z aktualności w moim życiu prywatnym można wymienić kilka zmian, jakie nadeszły w ostatnim tygodniu. Tak jak już wspomniałam we wcześniejszym poście, Mężulek pojechał już do pracy, natomiast w środę wrócili moi rodzice. Przyjechali na 6 tygodni, ale coś czuję, że to będą bardzo długie tygodnie. Istnieje między nami, jakiś niewyjaśniony konflikt, który bierze się  z podobieństwa naszych charakterów oraz tego, że ja czuję porażkę spowodowaną mieszkaniem u rodziców. Innym problemem w moim domu zawsze był alkohol, który ciągnie się za nami przez całe moje życie. Najpierw pił tata, który przez to był agresywny, później sytuacja zmieniła się w taką, gdzie zaczęła pić mama. Związane z tym problemy są między nami ogromną przeszkodą w porozumieniu się, ja już nawet nie staram się nic poprawić, bo ani prośba ani groźba nic nie zmienia.. Może kiedyś poświęcę temu osobną notkę. Muszę jednak przyznać, że  odkąd rodzice są mam więcej czasu dla siebie, bo pozostaje mi opieka nad córką. Domem zajmują się mama i tata.
Korzystamy z wiosny, która w końcu nas odwiedziła, często wychodzimy na spacery co bardzo podoba się mojej małej Księżniczce.

Więcej może będzie później, a narazie życzę miłego weekendu:)

niedziela, 7 kwietnia 2013

Za szybko...

Czas ucieka mimo wszystko, mój mąż  był i już pojechał. To było cudowne 8 dni, które minęły za szybko...
Te kilka dni uświadomiło mi, jaką jestem szczęściarą..

Nabrałam sobie na głowę znów mnóstwo obowiązków związanych z uczelnią, ale mam nadzieje, że podołam:). Za dwa dni wracają rodzice więc będzie mi troszkę lżej.:)

Ten kto mnie czyta wie, że mam fioła na punkcie książek, pochłaniam je w ekspresowym tempie. Wystarczył tydzień, w którym był mąż i zajmował się Julią, a ja przeczytałam dwie książki:

  • bardzo fajna książka o czasach, których pamiętać nie mogę z racji wieku, ale bardzo mnie interesują, szybko się czyta i bardzo łatwo "wtopić" się w życie bohaterów.







  • ta książka natomiast była bardzo ciekawa, ale trudna i nie wiem czy w moim stylu. Opisana historia kobiety skazanej na więzienie za zabicie swojego męża, sama nie wie tak do końca dlaczego to zrobiła. Polecam dlatego, że czytałam z zaciekawieniem, ale wiem że nie każdemu przypadnie do gustu.