sobota, 26 października 2013

Dla Niej...

Z Julią pierwszy raz na placu zabaw, w sąsiedniej miejscowości. Jaka ona była szczęśliwa, a ja cieszyłam się razem z nią, że ona taka uśmiechnięta. Kocham tak bardzo, że nawet nie da się tego opisać.
Wprowadzam w swoje życie zmiany, kontroluje się, żeby przestać narzekać. Uczę się wielu nowych rzeczy, postanowiłam nauczyć się języka niemieckiego. Staram się robić to codziennie, w miarę systematycznie. W listopadzie lecimy z moją Córeczką do Niego, do Taty. Chcę cieszyć się życiem, w końcu, wyluzować.. W końcu mam je tylko jedno...


4 komentarze:

  1. trzymam kciuki aby udało Ci się osiągnąć cel i abyś zawsze była szczęśliwa :)

    OdpowiedzUsuń
  2. trzymam kciuki za wszytsko, zeby bylo ok

    OdpowiedzUsuń
  3. i bardzo dobrze kochana. zobaczysz jeszcze Wam sie poukłada ;-)

    OdpowiedzUsuń