czwartek, 14 listopada 2013

Więc tak..

Doleciałam i nawet się nie pogubiłam, o dziwo!:):) A tak na poważnie to mój niemiecki jest w lepszym stanie niż przypuszczałam :P.
Jeszcze sama nie wiem co myśleć o tym miejscu, gdzie jestem. W sumie chyba mi się podoba, ale znów to zrobiłam..:/
Dokuczyłam K. i to tak bardzo nie przyjemnie, a teraz mi wstyd. Miałam dziwny napad chandry... Może przez to, że czuję się tu obco, wszystko jest inne i jeszcze nie poznane przeze mnie. Aczkolwiek Niemcy spotykani na ulicy czy w sklepie wszyscy mili, uśmiechają się i zagadują o Julie. Zastanawiam się, jakby się tu żyło? Czy znalazłabym tu jakiś znajomych, czy dziewczyny w podobnym wieku...

Póki co jestem oderwana od swojej zwykłej codzienności i jakoś mi tak dziwnie, no..:/

Dlaczego nie potrafię okazywać uczuć i miłości, jaką mam w sobie do córki i K.?? Zawsze tylko złość i krzyk, źle mi z tym..:/:/

7 komentarzy:

  1. A może potrzebujesz się wykrzyczeć? Ja czasem idę do piwnicy i wrzeszczę :) Albo śpiewam, jeden pieron

    OdpowiedzUsuń
  2. Każdy ma gorsze i lepsze dni..jedni częsciej inni rzadziej..trzeba myslec pozytwnie..a moze masz depresje sezonowa?(dotyka on duza czesc spoleczenstwa w sezonie jesienno/zimowym..)głowa do gory,bedzie lepiej,duzo slonca zycze:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kochana moja każdy ma gorsze dni ja tez czasem tak mam:/
    Głowa do góry bedzie dobrze:***

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam nadzieję, że to chwilowe. Tym bardziej, że szkoda psuć czas z mężem i dzieckiem...
    Ja mam podobnie do Mentosa, że dużo krzyczę i się denerwuję. Bo za bardzo mi zależy. Za bardzo kocham. Za rzadko jesteśmy razem. I za daleko od siebie. Może i u Ciebie jest podobny problem?

    OdpowiedzUsuń
  5. Za daleko jestescie na codzien od siebie...
    Nie mozna porozmawiac wtedy kiedy by sie chcialo,tylko trzeba czekac na odpowiedni moment...
    A gdy juz jestescie ze soba ,to tyle rzeczy Cie meczy ,ze chcialabys to z siebie wyrzucic, i zeby On Cie wysluchal...
    a On niechce sie klucic rozmawiac i wolalby to przeoczyc????

    dlatego...?

    OdpowiedzUsuń
  6. Kochana, potrzebujecie byc razem jako rodzina a nie ty tu on tam bo tak na dluzsza mete nie da sie zyc jako rodzina. Zobaczysz , ze gdy bezdiecie razem na codzien wkoncu twoje zachowanie do niego sie zmieni.
    A na tysiace twoich pytan znasz moje zdanie :*

    OdpowiedzUsuń
  7. bo jesteś zmęczona tą sytuacją wiesz mąz poza domem znam to

    OdpowiedzUsuń