wtorek, 10 grudnia 2013

Marzenia...

Właśnie przed momentem przeczytałam dwa wpisy dotyczące marzeń, ich spełniania i sensu ich posiadania...
Będąc nastolatką miałam mnóstwo marzeń i wiele z tych ówczesnych w mniejszym lub większym stopniu je spełniałam. Jakoś tak zawsze samo wychodziło...
Później dziwnie wszystko się potoczyło, zaczęłam "zgrywać" cierpiętnice. Tak! Trzeba to przed sobą przyznać, no ale działo się różnie i w efekcie zapomniałam o marzeniach. Pamiętam jeszcze zanim zaszłam w ciąże, marzyłam o swoim małym, kochanym dziecku. Po paru miesiącach pojawiły się dwie kreseczki. I od tego momentu coś we mnie się złamało, nie wiem co i dlaczego. Do dziś nie wiem czy to hormony, czy po prostu to, że marzenia o które zawsze walczyłam spełniły się ale nie do końca tak, jak planowałam. Miała być rodzina i nasza trójka. A jak wyszło wszyscy wiedzą, zaszłam w ciąże i mój Mąż wyjechał za granicę, mamy 15sto miesięczną córkę, a on nadal za granicą.
Miało być przeżywanie wszystkiego wspólnie, pierwsze ruchy dziecka i pierwsze kroki, a był Skype i żale do siebie nawzajem.
Zawsze marzyłam o ślicznym domku, z mężem i dziećmi. Teraz, gdy mój mąż zaczyna o tym mówić, ja go zbywam, mówię, że trzeba być realistą a nie marzycielem, ale dlaczego ?? Przecież fajnie jest marzyć.


Chciałabym być dobrą mamą,a zachowuje się jak robot, często wykonuje czynności mechanicznie w opiece nad Julią. Chcę żeby widziała we mnie swoją czułą i kochającą mamę, a nie wrzeszczącą i wiecznie zestresowaną babę:///. Co ja mam zrobić, żeby w końcu wyluzować?? ehhh...

2 komentarze:

  1. Marzenia się spełniają:*
    A ty jesteś cudowną osobą i cudowną mamą:*
    Buziaki słońce ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  2. Napisze Ci moj punkt widzenia na cala Ta sytuacje....

    Wydaje mi się ,ze jestes taka dlatego ,ze frustruje Cie sytuacja ,ze Maz jest tam a Ty tutaj sama...
    Na dokladke klutnie, nieporozumienia, samotnosc....

    Jak masz byc szczesliwa mama, skoro nie jestes szczesliwa kobieta....

    Zachowywalam sie podobnie...
    I moim problemem byl moj obecnie byly Mąż...
    Teraz jestem przyjaciolka dla Kacpra i mama...
    Stalam sie mniej nerwowa i wiecej sie usmiecham :)))


    OdpowiedzUsuń