poniedziałek, 14 stycznia 2013

Niecierpliwa..

Wiem, że czekacie na zdjęcia z mojego ślubu, czekam i ja.. I już naprawdę nie mogę się ich doczekać. Miały być dzisiaj, no ale nie przyszły. Problem tkwi w tym, że moja Pani Fotograf jest z Nowego Sącza i zdjęcia wysyła nam na płytce przez Pocztę Polską. I mam wielką nadzieję, że tym razem ten zacny urząd mnie nie zawiedzie. Także może jutro się doczekam..

Zaniedbałam ostatnio bloga i w sumie to nie wiem sama dlaczego. Może trochę przez to, że moja mała Julia troszkę chorowała po tych imprezach weselno-chrzcielnych, a może przez to, że mam teraz rodziców w domu, sesje za pasem i jakoś tak nie po drodze mi było. No ale mała już zdrowa, za to ja zaczynam chyba chorować, ale mam nadzieje, że szybko minie bo ja no po prostu nie mam czasu na takie prozaiczne rzeczy jak grypa.:)

Może to zabrzmi głupio, ale czuję się dzisiaj dumna sama z siebie. Chodzi o to, że napisałam pracę zaliczeniową na jeden z przedmiotów i może nie byłoby w tym nic dziwnego, ale zrobiłam to przy małym dziecku, którego nie miałam komu "sprzedać" na czas pisania. Teraz zaczynam czuć, że dobrze zrobiłam idąc na te studia i może jeszcze na to za wcześnie, ale mam nadzieje nie żałować. Chociaż problem może powrócić jak zaczną się zjazdy i nie będę miała z kim zostawić małej, ale o to będę się martwić później,

A teraz wracam do nadrabiania zaległości na blogach:)