sobota, 26 stycznia 2013

Co nowego..

miało być o czymś innym, ale nad tamtym postem muszę pomyśleć nad nim.

A dziś napisze co u nas;-). Mąż mój nadal za granicą ale już za dwa tygodnie już będzie w domu. Mieliśmy kupować samochód, ale myślimy o mieszkaniu na kredyt, bo narazie mieszkamy u moich rodziców.

Wczoraj byłyśmy z Julia pobrać krew, bo robimy badania morfologii i mam nadzieję że w końcu będzie dobrze. Moja mała gwiazda była bardzo grzeczna i wogóle nie płakała, bo tym razem pobierali jej z paluszka a nie z ręki jak to dawniej bylo robione.
Myślę, że idą jej zęby;-) ale czy mam rację to się okaże no bo ja się na tym nie znam.

A u mnie na uczelni zaczęła się sesja i już jedno zaliczenie mam za sobą, na 5;-). Martwi mnie egzamin który mam  za tydzień- postępowanie sądowoadministracyjne. Dużo uczę się już przez tydzień, ale to raczej pamięciówka, a ja nie kubie kuc na pamięć, no i przy Julii nie jest to łatwe. I prawdopodobnie go nie zdam.

Narazie to tyle, może potem będzie coś więcej;-)