poniedziałek, 18 marca 2013

Pamiętnik.

Mój blog miał być moim pamiętnikiem, ale jakoś trudno było przyzwyczaić mi się do tego, że nie piszę w zeszycie tylko na klawiaturze... Dopiero teraz jestem gotowa opisywać tu swoje życie... tak dokładniej...

A może tak na początek zdjęcie mojej małej Królewny:)



Ten weekend obfitował w wydarzenia...
Może od początku... Tak więc w piątek od samego rana nas zasypało,dawno nie widziałam tyle śniegu i takiego silnego wiatru... W ten sam dzień przyjeżdżał do nas mój K., musiałam po niego jechać   do sąsiedniego miasta, bo tam przyjechał autokarem. Było ciężko, ale jakimś cudem tam dotarłam.. Jednak nie obyło się bez kłótni, niestety, ale o tym później. W sobotę do południa spędziliśmy miło czas w trójkę  w domu. Na  po południe zaplanowaliśmy wypad do mojej babci na imieniny.
Niedziela to był dzień mojej uczelni, wyjazd K.i egzamin  z rachunkowości, który prawdopodobnie mam w plecy..:/

A dziś wieczór z dobrą książką...