czwartek, 6 czerwca 2013

A może...?

W odpowiedzi na Wasze komentarze pod wczorajszym postem winna jestem wytłumaczenie.

Otóż mój mąż nie może zmienić na razie pracy, ponieważ ma pewne zobowiązania i nie może ich zerwać.

Co do mojego wyjazdu tam jest kilka kwestii, które mają wpływ na to że jestem tu. Otóż bardzo chce skończyć studia, nie chce całe życie u kogoś sprzątać(nie umniejszajac tym nikomu, po prostu ja mam troszkę inne plany życiowe, chociaż nie zarzekam się,bo w życiu różnie bywa). Drugim powodem jest zwykły strach ...

Zdjęcia z mojej wyprawy zakupowej  jutro bo dziś już nie mam sił ..