poniedziałek, 12 maja 2014

Panika

Siedzę w swoim mieszkaniu, córka śpi w pokoju obok, a ja....
Coś ściska mnie w dołku, jest mi tu dobrze, ale ciągle mi mało...
Czy ze mną coś nie tak? Czuję się bezużyteczna, nie wierzę w siebie i muszę to jakoś zmienić...
Ale jak?

Jak nauczyć się czerpać radość z najprostszych rzeczy...???

4 komentarze:

  1. Trzeba znaleźć punkt zaczepienia. Najpierw jedna rzecz, która sprawia ci przyjemność, później poszukać kolejnej i kolejnej, aż w końcu uda się czerpać radość nawet z najprostszych rzeczy :) Małymi kroczkami do celu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak uważam :) Trzymam kciuki za Ciebie :)

      Usuń
  2. Zacznij od czegoś malutkiego :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja miała taki ciężki dzień tydzień temu więc mogę sobie wyobrazić jak się czujesz :-(

    OdpowiedzUsuń