wtorek, 2 września 2014

Jestem dumna

Jestem dumna. Tak! Jestem dumna z mojej małej ukochanej córeczki.
Już od czterech miesięcy Julia chodzi do niemieckiego żłobka. Nie są to codzienne wizyty.
Uzależnione jest od tego, kiedy ja mam zajęcia w szkole językowej.

Na początku byłam bardzo sceptycznie nastawiona do tego typu rozwiązania. Po prostu bałam się tego co nieznane. Dla mnie i mojej córki ten rok obfitował w nowości, o których nigdy nawet nie myślałam.

Pierwszy miesiąc żłobka moja córka zniosła nader dobrze. Problemy zaczęły się trochę później. Rozmawiałam na ten temat swoim łamanym niemieckim  z opiekunkami w grupie Julii. Dowiedziałam się, że często zdarza się sytuacja, gdy dziecko na początku dobrze znosi adaptację, a problemy pojawiało się, gdy dziecko zrozumie, że sytuacja, w której zostaje w żłobku powtarza się.

Wiecie jak to jest, mama zawsze szuka powodów złego samopoczucia swojego dziecka. Na początku myślałam, że powodem są opiekunki w żłobku, pomijam obcy język, który również mógł być powodem, jednak widziałam reakcje Julii, kiedy w pobliżu pojawiała się jedna z opiekunek. 

Dopiero po czasie, jaki po prostu musiał upłynąć zauważyłam, że dziecko bardzo różnie reaguje na nową sytuację, w tym przypadku adaptację w nowym miejscu bez najbliższych, znanych sobie osób, jakimi są rodzice.

Teraz moja córka idzie do żłobka z uśmiechem na ustach, uczy się nowego języka, który dla niej będzie dodatkowym atutem w przyszłości. Ma już nawet swoje przyjaciółki, pilnuje nas abyśmy mówili do niej w języku polskim i na każdym kroku podkreśla, że mama ma mówić po polsku.

Jestem z niej dumna, jest małym dużym człowiekiem. Poradziła sobie z wieloma zmianami, jakie miały miejsce w jej krótkim życiu. Jestem dumna również z siebie, bo moja córeczka to moje dzieło, to ja ją wychowuję i dbam o jej rozwój. Bo po prostu... Kocham ją.. :*