środa, 31 grudnia 2014

Za to i za tamto... Dziękuję

Dziś Sylwester i postanowiłam napisać o tym co dla mnie najważniejsze. Mowa o moim Mężu i Julii. Dziś mija druga rocznica naszego ślubu kościelnego i tą rocznicę obchodzimy, jestem wierząca, więc to jest dla mnie ważna data. 

Mojego Męża poznałam prawie osiem lat temu, to szmat czasu, jakby tak o tym pomyśleć. Nasz związek przechodził chyba już przez wszystkie fazy, jakie ludzie wymyślili, było lepiej i było gorzej. Jedno czego jestem pewna to, to że chcę z nim spędzić życie, nie umiem już wyobrazić sobie życia bez tego mojego blondyna. 
Tylko On potrafi mnie tak rozwścieczyć, że mogłabym wszystko z domu wyrzucić łącznie z Nim. Wynagradzają mi to jego opiekuńcze ramiona, w których czuję się najbezpieczniej na świecie. Kocham Go za to, że mimo moich humorów i złości potrafi przyjść z pracy i uśmiechać się od wejścia.
Zajmuje się naszym dzieckiem, jak nikt inny. Czasem nawet myślę, że jest w tym lepszy ode mnie :P ! 

Drugą najważniejszą osóbką na tym przeogromnym świecie jest Julia. Żyjemy w mocnej symbiozie już prawie trzy lata, włączając okres ciąży. Przez cały okres ciąży bardzo nie mogłam doczekać się tej małej istotki, rozwijającej się pod moim sercem. Później przyszedł czas na prozę życia, baby blues przeradzające się w depresję, z którą walczę do dziś. Jest mi przykro, bo przez własne problemy nie uczestniczyłam w pełni w początkach życia mojej największej Gwiazdki. Zdałam sobie sprawę, że życie mamy jedno i jest ono krótkie, teraz w pełni cieszę się macierzyństwem i wiem, że następnym razem będzie lepiej. 

Co jeszcze wydarzyło się w 2014 roku? Ważnym wydarzeniem była obrona mojej pracy magisterskiej, którą poprzedził  wyjazd do Niemiec. Nie jestem jeszcze do końca z nim pogodzona, ale zaczęłam traktować to jako nowe doświadczenie, które ma za zadanie wzmocnić mnie i przynieść same korzyści. Nowy język, nowe znajomości i doświadczenia."Liznę" trochę wielkiego świata :)

Co roku w ostatni dzień grudnia towarzyszy mi myśl, jak to będzie w tym kolejnym roku, gdzie będę za rok i co się zmieni, jak ja się zmienię i co będę robić. Plany mam przeogromne, mam się na kim wzorować i chcę robić coś co mnie inspiruję i daje poczucie spełnienia - jestem MAMĄ na cały etat i jestem z tego dumna. Zdobywam nowe doświadczenia, które mają mi pomóc w tej roli, nie mogą jednak przysłonić mi tego co najważniejsze. 

Ach... Mam milion myśli na minutę, nie wiem od czego mam zacząć, ale mam nadzieję, że mój zapał nie zniknie wraz z przekroczeniem granicy Polski. Większość planów dotyczy tego bloga, nie wiem jak to będzie pisać tam, ale wierzę, że znajdę na to czas. 

Pisanie zawsze było moim marzeniem i może jeszcze nie wychodzi mi to zbyt profesjonalnie, jednak praktyka czyni mistrza, czyż nie?? 


Chciałabym z tego miejsca życzyć wszystkim 
Szczęśliwego Nowego Roku, 
aby był pełny w realizację zamierzonych planów.









6 komentarzy:

  1. Kochana i wam życzymy szczęśliwego nowego roku aby spełniły się wasze marzenia:*

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystkiego dobrego zycze dla calej Waszej rodzinki!

    OdpowiedzUsuń
  3. najlepszego dasz radę w 2015 bo jesteś wielka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja przy Tobie to jestem szaraczek:) My musimy dać radę:)

      Usuń
  4. Ładnie napisane :)
    Najlepszego w Nowym Roku! :)

    OdpowiedzUsuń