czwartek, 1 maja 2014

Im starsze, tym głupsze...

Na ostatnim weekendzie, korzystając z tego, że jestem w Polsce, udałam się na moją uczelnie w celu napisania egzaminu zerowego, który miał być po wykładzie...

I standardowa sytuacja u mnie na uczelni, pierwsza grupa miała wykład wcześniej i tą zerówkę przed nami... Część osób z mojej grupy miało już pytania i odpowiedzi z wcześniejszego egzaminu. Już każdy siedzi na krzesłach i ja z moją koleżanką zauważyłyśmy, że panie za nami coś tam piszą i rozmawiają jaka powinna być prawidłowa odpowiedź. Chcę zauważyć, że panie za nami to kobiety dużo od nas starsze, koło 50 (ja mam 25 lat). I pytam czy możemy zerknąć na te pytania, ja w sumie w celu sprawdzenia trudności tego egzaminu. Panie z niechęcią, ale zgodziły się. Moja koleżanka, gdy tylko wzięła kartkę do ręki, została zbesztana przez panie siedzące z tyłu, że to ich i odpisywać nie może, a najlepiej jakby też nie czytała i od razu oddała.

Ja na swoim studiach przez całe 5 lat, wyznaję zasadę, że razem pracujemy na swoje wykształcenie. Każde notatki i tym podobne puszczałam w obieg, nic nigdy nie chowałam tylko dla siebie.
Śmieszy mnie postawa owych pań, ponieważ one w swoim wieku powinny posiadać, jakieś mądrości życiowe i trochę więcej empatii dla innych. Jak tak pomyśle o tym, to przez cały okres studiów zawsze tak było, starsi studenci zachowywali się jak moja córka, która ma 1,5 roku i nie chce z nikim dzielić się swoimi zabawkami... A może tak powinno być? W końcu każdy z nas uczestniczy w "wyścigu szczurów"...