piątek, 9 maja 2014

Drugie?

Czasem przychodzi do mnie taka myśl, chcę kolejne dziecko, chcę mieć dużą rodzinę... Czasem myślę, że mam dwie natury: wolnej feministki i druga typowej Matki Polki. Zawsze chciałam się rozwijać, zdobywać nowe umiejętności, piąć się po drabinie swojej kariery. Tak było zanim nie urodziłam Julię. Teraz to ona jest najważniejsza dla mnie, w moim życiu.

W naszym życiu zaszło ostatnio bardzo dużo zmian, już szykują się kolejne. Coraz częściej zastanawiam się nad tym, czy dobrze postępujemy. Wysłanie mojej córki do żłobka przyniesie jej wiele korzyści, ale czy zrównoważą one negatywne odczucia. Nie chcę wyrządzić jej krzywdy, ale wiem, że nie mogę trzymać jej pod kloszem.

Poczułam znów to uczucie, chciałabym znów być w ciąży, czuć ruchy dziecka, patrzeć jak Julia opiekuje się rodzeństwem... Jednak z drugiej strony myślę o swoim rozwoju, że może teraz czas na pracę i zajmowanie się sobą, skoro Julia będzie chodzić do żłobka.

Wiem też, że byłoby szczytem nieodpowiedzialności sprowadzanie na świat nowego dziecka, kiedy w moim małżeństwie zamiast być lepiej, znów robi się źle. A we mnie siedzi tak dużo obojętności wobec partnera, aż mi wstyd. Wszystko psuję, mam za duże wymagania chyba...

Pewnie powinnam cieszyć się tym co jest, a nie marzyć o rodzince z obrazka. "Nie dla psa kiełbasa"....