piątek, 16 stycznia 2015

Po raz pierwszy

Po powrocie z Polski, po raz pierwszy poczułam się jak w domu, w momencie, gdy przekroczyłam próg naszego mieszkania. Nie wiem czy to dobry znak, ale wydaję mi się, że tak. 

Nadal w moim życiu emigrantki spotyka mnie wiele trudności i momentów zwątpienia. Podczas pobytu w Polsce pewna osoba powiedziała mi, że chyba należałoby się określić przed samym sobą, co do miejsca zamieszkania i podjąć decyzję odnośnie swoich planów na życie. Pomaga to w uspokojeniu swojej psychiki. 

Ten mój pierwszy raz bardzo mnie zaskoczył, bo nadal tęsknię do Polski, ale im dłużej tu jestem, znam okolicę i poznaje tutejszą rzeczywistość, sprawia, że już nie jestem tutaj taka obca, jak w momencie, gdy tutaj po raz pierwszy przyjechałam. 


Ten post jest odrobinę spóźniony, ale podjęłam się tego wyzwania dla siebie i myślę, że nikomu nie będzie przeszkadzać, że nie jest on o czasie. :)

A dziś po raz pierwszy idę na siłownie, zdrowy tryb życia czas zacząć!!

4 komentarze:

  1. http://cojanekzrobil.blogspot.de/2015/01/z-emigracja-to-tak-jak-z-macierzynstwem.html?m=1
    Przeczytaj ten post koniecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje!! Przeczytałam i dodałaś mi otuchy:)

      Usuń
  2. Życie na emigracji ma swoje plusy, ale niestety też i minusy.
    Trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  3. wiem ze tak daleko nie jest łatwo ale to pewnie kwestia przyzwyczajenia

    OdpowiedzUsuń