środa, 8 lipca 2015

AFRODYTĄ BYĆ

W ciągu ostatnich minionych dni ciągle rosnące temperatury zmusiły mnie i moją córkę do wyjścia na basen. Bardzo lubimy w ten sposób spędzać czas, tym bardziej, gdy z nieba leje się ponad 36 st. żar.


Któregoś razu na basen pojechaliśmy ze znajomymi, siedząc na kocykach damska część towarzystwa prowadziła konwersację na temat pań obecnych na basenie. Nie było to jakieś nieuprzejme komentowanie, takie luźne opisanie tego jak widzimy zachowanie kobiet.



Ja mieszkam aktualnie w Niemczech i od dłuższego czasu, żeby nie powiedzieć od początku mojego pobytu tutaj obserwuję to społeczeństwo, które mimo, że blisko Polski mieszkające, w niektórych aspektach diametralnie różni się od naszego.



Tutejsze kobiety wyglądają różnie, tak samo jak różnie się ubierają. To naturalne i całkiem normalne. Jednak na basenie można zaobserwować poniekąd podejście kobiet do swojego ciała. 



Odniosłam wrażenie, że one nie wstydzą się tego jak wyglądają, w zupełności! Ja jako zawsze głęboko zakompleksiona, za szczupła (to też czasem bywa problemem), ze zbyt małym biustem wstydziłam się tego jak wyglądam. Moje kompleksy mają swój początek już w dzieciństwie, ale to temat na osobny post. 



Patrząc na moją i znajomej figurę, mogę z czystym sercem powiedzieć, że wyglądałyśmy lepiej od niektórych innych pań, z jedną małą różnicą, otóż: one miały gdzieś to jak wyglądają, czują się ze sobą dobrze i to po prostu widać. A my w ciągłym stresie, no bo mam tu fałdkę, albo tu mi kości widać, z perspektywy czasu myślę o nas " Dziewczyny jesteście śmieszne! Olać to!". 



Nie wiem czy rozumiecie co mam na myśli, mam nadzieję, że nikogo tym nie urażę. Wygląd jest bardzo istotny w naszym życiu i jak widać odgrywa znaczącą rolę w naszej psychice. 

Warto jednak zawsze szukać u siebie czegoś co nam się podoba i to eksponować. Moda i biznes odzieżowy daje nam taką możliwość, jest tak szeroko rozwinięty, że każdy znajdzie coś co pomoże mu "zakryć" swoje mankamenty, a uwidocznić atuty.

Czy Polki mimo, że uważane za jedne z najładniejszych kobiet w Europie, cechują się brakiem wiary w siebie? Czy któraś z Was wychodząc na plażę odczuwa dyskomfort? Dlaczego?

3 komentarze:

  1. Jeśli chodzi o mój wygląd to do ideałów nie należę. Nadwaga, nie proporcja pomiędzy górnymi i dolnymi częściami ciała. Żylaki na nogach. Nienawidzę się rozbierać publicznie. Wolę moczyć nogi w basenie w ogródku a niżeli pojechać na publiczne kąpielisko. Jednocześnie wiem, że odbieram sobie tym samym sporo frajdy, bo kocham pływać. Odbieram też frajdę swoim dzieciom. Tak więc czasami zacisnę zęby. Ale jest tak jak piszesz. My Polki bardzo przejmujemy się tym jak wyglądamy. Kobiety z zagranicy mają inaczej i to nie tylko Niemki. Brytyjki czy Hiszpanki też zupełnie inaczej podchodzą do swojego wyglądu niż my.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co widzę na zdjęciach, myślę, że jesteś piękną kobietą, ale rozumiem, że każdy ma jakieś kompleksy. Jednak tak jak sama mówisz, one zabierają dużo Tobie i Twoim dzieciom, może trzeba je "olać"? Życie mamy tylko jedno!:)

      Usuń
  2. U mnie wszystko zależy od tego jaki akurat mam humor. Czasami wychodzę na plażę w stroju 2-częściowym i czuję się dobrze, emanuję pewnością siebie. Ale sa dni, kiedy siedzę w sukience czy bluzce i spodenkach i najchętniej jeszcze bym się czymś zakryła albo w ogóle nie wychodziła z pokoju ;p
    Ja mam wiele kompleksów na swoim punkcie- rozstępy po zbyt szybkim przytyciu i zbyt szybkim schudnięciu, cellulit, szerokie biodra, mocarne uda, brzuch sflaczały.
    Ale dostrzega też atuty- spore piersi, fajny ostający tyłek, figura klepsydry.
    Uważam, że u nas w PL jest dużo hejterstwa ( a w odstanich czasach przerażająco dużo) i przez to dziewczyny (a nawet i chłopaki) nabawiają się wielu kompleksów.

    OdpowiedzUsuń