poniedziałek, 25 lipca 2016

Trudne relacje w książce M. Kalicińskiej i B. Grabowskiej.

"Irena" to książka, która zalegała u mnie na półce od bardzo dawna. Nie jestem do końca pewna, ale będzie coś koło roku, gdy kupiłam ja na jednym z portali społecznościowych. 
Nie wiem dlaczego,  ale odczuwałam dość duży opór przed jej przeczytaniem. Myślę, że zniechęcałam się tym, iż została ona napisanaw duecie. Nie do końca rozumiem swoje obawy, gdyż została napisana we współautorstwie ze świetną pisarką Małgorzatą Kalicińską, którą bardzo sobie cenię za umiejętność  wplatania ważnych problemów relacji społecznych,  w ciekawe i może początkowo wydające sie lekkie historie.  
"Irena " opowiada historię trzech kobiet. Taka informację możemy przeczytać na okładce.  Jednak myślę, że jest to historia wielu kobiet, których łączy relacja matka-córka, kobiet, które zewnętrznie wyglądają na szczęśliwe, a wewnątrz ta, niby zwykła i często spotykana para,nie funkcjonuje dobrze. 
Tajemnice i niedopowiedzenia tworzą mur pomiędzy najbliższymi sobie osobami. 
Autorki tej powieści z pełną precyzją swojego  kunsztu, pokazują do czego doprowadza brak otwartej rozmowy w rodzinie. To zaskakujące,  że dziecko i matka mogą zupełnie nieświadomie, wyrządzać  sobie krzywdę. 
Książka porusza bardzo delikatny, aczkolwiek bardzo popularny, niestety problem. 

Czy ktoś z Was czytał tą pozycję? Jakie są Wasze odczucia po przeczytaniu tej historii? A jeżelinie czytaliście to mam nadzieje,  że zachęciłam Was do jej przeczytania. Mimo trudnego tematu, książka idealnie nadaje sie na wakacyjne popołudnie. :-)


Książkowe, spóźnione podsumowanie półrocza.

Moją wielką pasją i to co kocham robić w każdej wolnej chwili jest czytanie książek i chociaż w ostatnim roku bardzo skupiłam się też na ich kupowaniu, w roku 2016 postanowiłam o nowa rozpocząć wyzwanie książkowe "Przeczytam 52 książki w 2016 roku". Mamy już czerwiec, co prawda jest to pierwszy tydzień, jednak już teraz postanowiłam przygotować małe podsumowanie czytelnicze, w którym zbiorę dotychczas przeczytane książki. Mój wynik jest już dla mnie dość zaskakujący i jeszcze bardziej motywujący, bo składa się z 24 książek. Zaskoczeniem jest to, że idzie mi dużo lepiej niż w zeszłym, 2015 roku.
W tym roku postawiłam na powieści kryminalne i obyczajowe. Może to stało się powodem, dla którego tak szybko "przepływam" przez historie opisywane w książkach. Duży wpływ na moje wzrastające czytelnictwo ma również to, że od marca już nie pracuję, a kurs językowy mam tylko 2 razy w tygodniu. Więc mam także troszkę więcej czasu, jednak jego ilość od sierpnia może diametralnie się skurczyć, a powodem tego będzie pojawienie się nowego członka w naszej rodzinie. Jak siebie znam to mimo to będę robić wszystko, by czytać, bo wiecie uzależnienie:).
Czasami zastanawiam się co robią ludzie, którzy nie czytają. Zdaję sobie sprawę, że napewno istnieje mnóstwo ciekawych i innych zajęć, które równie mogą pochłonąć czas wolny.

A tak przedstawia się lista moich przeczytanych książek:
1."Buszujący w zbożu" J.D.Salinger
2. "Ekspozycja" R. Mróz
3."Okup" D. Steel
4."Zagubiony w czasie" N.Roberts
5."Kasacja" R. Mróz
6. "Slow fashion" J. Glogaza
7."Niemiecki bękart" C. Lackberg
8."Mój wróg królowa" V. Holt
9."Dziewczyna z pociągu" P. Hawkins
10."Córka markizy" L. Corona
11."Światło, którego nie widać" A. Doerr
12."Florystka" K. Bonda
13."Pozory" C. Coulter
14."Zaginięcie" R. Mróz
15."Przewieszenie" R. Mróz
16."Za kogo Ty się uważasz" A. Munro
17."Charles Street 44" D. Steel
18."Okrutna miłość" R. Monforte
19."Dom na Sycylii" R. Ley
20."Nie do opisania" L. Griffin
21."Nie do wykrycia" L. Griffin
22."Dziecioodporna"  E. Giffin
23."Prawo matki" D. Chamberlain
24. Dobry ojciec" D. Chamberlain.

Książki, które mogę polecić są książki Remigiusza Mroza oraz Katarzyny Bondy. Są to książki dla osób lubiących zagadki kryminalne i opowieści z morderstwem w tle. Ogólnie cały mój dotychczasowy zbiór obfituje w bardzo fajne i wciągające powieści.
Już nie mogę doczekać się kolejnych tygodni i tego co przyniosą, jakie historie i bohaterów.

A czy ktoś z Was bierze również udział w wyzwaniu? Jeżeli tak, to z jakim rezultatem? Wiadomo nie wynik jest ważny, ale samo czytanie, bo czytanie to przygoda! :-)



sobota, 2 kwietnia 2016

I jeszcze raz.

Sto lat już nie pisałam i nawet nie pamiętam, czy jeszcze potrafię... Ale postanowiłam, że wrócę. Znowu.. Ale może już ostatni raz.
Przez ostatnie miesiące żyłam w biegu non stop..
Polska- Niemcy. Znienawidzona praca-dom. Przedszkole-domowa cisza. 
Płakałam. Bałam się i tęskniłam za pisaniem, ale nie mogłam. Blokada. 
Teraz jeszcze w Polsce, ale już nie długo i znów wracam, tam gdzie nie lubię być, ale jeszcze rok, no może półtorej.
I wrócę do swojego świata. 
Jadę z nową nadzieją i strachem.. Pod sercem bije serce.. Już piąty miesiąc. 
Jestem szczęśliwa, mimo wszystko, mimo tego czego nie mam, bo mam dużo...
Nie chcę obiecywać, mówić, że będę pisać codziennie, po prostu chcę pisać... 
Przeżywać,.
Dziś inaczej już, bo i w życiu się pozmieniało. 

Jakie to cudowne usiąść przed laptopem i zacząć pisać! Fakt, przydałby się nowy ten laptop, bo ten w końcu po chyba 6 latach zaczyna odmawiać posłuszeństwa. Ale mam sentyment, bo to mój pierwszy, na który sama ciężko zapracowałam, zbierając te cholerne pieczarki. 
W głowie już jest plan, że ma być profil na FB i że może na Insta, ale chyba przydałoby się zmienić nazwę bloga, albo chociaż adres, ale jak ? Ja nie umiem i nie znam nikogo kto by umiał. A tam, nie poddam się. Idzie wiosna, a ja w ciąży i z masą nowej energii, a to wszystko dzięki Polsce i temu, że tu baterie ładuje się najlepiej.
Ciekawe jak ułoży się nam to życie, gdzie będziemy za rok..  Czy ten blog nadal będzie, czy może już nie. 
Zobaczymy, co nam czas pokaże.. :)